niedziela, 25 października 2015

JESIEŃ, KSIĘŻYC I OSOBOWOŚĆ

Jesień nastraja melancholijnie. Coś się kończy, pogoda w kratkę, a przy każdej zmianie pogody strzyka w kolanie, bolą zęby i ogólnie wszystko jest źle. Choć obiektywnie patrząc wszystko jest dobrze :). Dlaczego akurat jesienią zwykle podupadam na zdrowiu i siada mi nastrój? Wg zasad astrologii w czasie urodzin Słońce dodaje nam energii, więc właśnie jesienią powinnam świetnie się czuć i tryskać energią. Co więc takiego jest w moim horoskopie, co sprawia, że czuję się każdej jesieni źle?


Otóż tak jest, gdy w horoskopie urodzeniowym Księżyc stoi w opozycji do Słońca. Co z tego, że Słońce w tym czasie jest w moim znaku, gdy równocześnie jest w opozycji do znaku Księżyca. A Księżyc odpowiada za nieświadome emocje, zdrowie psychiczne i stan nastroju. Zwłaszcza, że jestem kobietą i Księżyc odgrywa  w moim horoskopie większą rolę niż w horoskopie mężczyzny, a nawet może być silniejszy w niektórych przypadkach i może wówczas decydować o charakterze danej kobiety. Na przykład robiłam kiedyś horoskop dziewczyny mojego syna. Urodziła się w znaku Raka, ale w żaden sposób nie zachowywała się jak Rak, nie miała prawie w ogóle cech Raka. A Księżyc leżał w znaku Strzelca, tak całkiem innym niż Rak. No i ona zdecydowanie była osobowościowym Strzelcem. Cechy Strzelca wybijały się wyraźnie w jej życiu i charakterze. Gdy jeszcze do tego znak Słońca jest w ogóle odosobniony jeśli chodzi o obecność w nim planet i obecność planet w danym żywiole, to osoba może w ogóle nie przypominać znaku, w którym się urodziła.
Abstrahując od Księżyca duża ilość planet w danym znaku innym niż znak Słońca może także bardzo zmienić osobowość człowieka i możemy postrzegać go jako zupełnie inny znak. Dajmy na to mój siostrzeniec urodził się jako Wodnik, ale wszystkie pozostałe planety ma umiejscowione w znaku Koziorożca i Koziorożec wyziera z niego w każdej sytuacji, a ja się śmieję, że tylko oczy ma wodnikowe, wielkie i niebieskie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza